2007-02-18 Gwiazdy Mówią Nr 7 (Rozkosz w ziołowych oparach)

Rozkosz w ziołowych oparach

W pokoju pachnie ziołami, owocami i olejkami. Masażystka trzyma w ręce bawełniane woreczki i dotyka nimi ciała pacjentki. Kobieta wygląda, jakby spała, jest całkowicie rozluźniona i zrelaksowana. To dzięki unoszącym się w powietrzu zapachom olejków eterycznych.
Bawełniane sakiewki są wypełnione specjalnie dobranymi składnikami o właściwościach rozgrzewających: ziołami, suszoną skórką cytryny, pomarańczy i grejpfruta, wiórkami kokosowymi, goździkami i pieprzem tureckim - wyjaśnia Katarzyna Jeleń, dyplomowana bioenergoterapeutka, pielęgniarka oraz absolwentka wydziału terapii naturalnych Studium Edukacji Ekologicznej.
Woreczki maczam w naczyniu wypełnionym olejem o temperaturze 120 stopni Celsjusza, aby uwolniły się zawarte w ziołach olejki eteryczne. Na początku, gdy sakiewki są bardzo gorące, kontakt ze skórą masowanej osoby jest krótki, trwa najwyżej kilka sekund. Gdy się ochładzają do 60 stopni, masażystka zwiększa siłę nacisku. Taki zabieg pielęgnuje przesuszoną skórę, która potrzebuje gruntownego odżywienia i uelastycznienia. Nie jest to jednak jedyna zaleta aromatycznego masażu.

Mały stempel dużo może

Przykładanie nagrzanych ziół, czyi tzw. stempli, przywraca właściwy obieg energii w organizmie. A według medycyny Wschodu choroba pojawia się właśnie wtedy, gdy ta cyrkulacja jest zaburzona Dotykane miejsca nie są wybierane przypadkowo. Masażysta pobudza receptory, które znajdują się na meridianach. czyi kanałach, którymi krąży energia. Na każdym meridianie znajduje się od 9 do 63 ważnych dla zdrowia punktów, a w sumie na ciele człowieka jest ich około 700. Jest więc nad czym pracować! Ale to nie wszystko - taki masaż uważa się za jeden z najskuteczniejszych i najprzyjemniejszych sposobów walki z bólem.
- Stemple dlatego tak świetnie działają na organizm, ponieważ łączą różne techniki: aromatoterapię, akupresurę, refleksoterapię i masaż klasyczny - wyjaśnia Katarzyna Jeleń. - I relaksuje do tego stopnia, że większość pacjentów zasypia.
Podczas zabiegu terapeutka szczególną uwagę poświęca miejscom odpowiedzialnym za daną dolegliwość. Jeżeli, na przykład, pacjent ma problemy z krążeniem, przykłada stemple w okolice meridianu serca oraz jelita cienkiego. Nie pomija też innych receptorów, ponieważ w organizmie wszystkie narządy są ze sobą powiązane. Efekt - aromatyczne woreczki pomagają w leczeniu niewłaściwego ciśnienia krwi, depresji, chorób płuc, zatok, migren, reumatyzmu, uporczywego kaszlu, a także usuwają toksyny z organizmu, rozluźniają mięśnie, no i łagodzą ból. Na dodatek pobudzają organizm do regeneracji i odbudowy komórkowej.

Uzdrawiające rozluźnienie

To najprzyjemniejszy zabieg, jaki można sobie wyobrazić - uśmiecha się Teresa z Poznania, która odwiedziła masażystkę kilka razy. - Dotyk woreczków powoduje, że całe ciało jest zupełnie rozluźnione. Wydawało mi się, że ciepło, które czułam, wędruje po kręgosłupie i organizmie. Najważniejsze dla mnie było jednak to, że pozbyłam się moich problemów zdrowotnych. Od dzieciństwa dokuczały mi nerki, po urodzeniu drugiego dziecka stało się to nie do zniesienia. Oczywiście przyjmowałam lekarstwa, ale niewiele pomagały. Tymczasem po serii zabiegów stemplami mój stan znacznie się poprawił.
Masaż trwa około godziny, ale po nim warto jeszcze kilkanaście minut poleżeć. Ciało lepiej wtedy wchłonie olejki. Pacjenta przykrywa się więc prześcieradłem i ciepłym kocem. Komu przyda się taki masaż? Każdemu, bo korzystnie działa na organy fizyczne i psychikę, a jego głównym celem jest przywrócenie harmonii w organizmie. Szczególnie polecany jest jednak tym, którzy są przemęczeni, zesztywniali od zbyt długiego stania czy siedzenia lub cierpią z powodu skumulowanego stresu i potrzebny jest im natychmiastowy relaks.
Przeciwwskazaniem do masażu są natomiast choroby skórne, otwarte rany i stany zapalne. Niestety, osoby z nadwrażliwością nerwową i z protezami silikonowymi także nie mogą pozwolić sobie na ten zabieg.

tekst i zdjęcie: Anna Forecka
Gwiazdy Mówią Nr7 18.02.2007